P jak Pie(ka)rnik - odc. 1. - Artecubo

P jak Pie(ka)rnik – odc. 1.

7 grudnia, 2018

Okres świąteczny to czas wypieków, a do nich potrzebny jest dobry piekarnik. Dawniej wypiekano w piecach i kuchniach węglowych. Niektóre piece chlebowe zlokalizowane były w oddzielnie wybudowanym małym domku, aby zmniejszyć niebezpieczeństwo pożaru, jakie groziło wiejskiej, drewnianej chacie. W innych chałupach piece chlebowe włączano w wyposażenie domu i wraz z kominem stanowiły w nim główne urządzenie ogniowe.

OD PIECA DO KUCHENKI

Oldskulowa kuchenka „Ewa” polskiej firmy Wrozamet

We współczesnych domach piece zastąpiono piekarnikami. Z początku były one częścią tzw. kuchenek – urządzeń łączących pieczenie w dolnym piekarniku i gotowanie na górnej płycie. Kuchenka miała standardowe rozmiary: wysokość ok. 90 cm dostosowaną do wysokości wygodnej powierzchni roboczej, a szerokość i głębokość po 60 cm dostosowane do typowej głębokości blatu kuchennego i tzw. ciągu kuchennego, czyli całego rzędu urządzeń kuchennych charakterystycznego dla kuchni modernistycznej, którą wymyślono na początku XX wieku.

Adapter (podkładka) na płytę indukcyjną

Z tych rozmiarów wynikała liczba czterech palników zamontowanych w górnej płycie. Były to palniki gazowe, a działanie piekarnika wymagało instalacji gazowej, czyli przyłączenia do sieci gazowej w danej miejscowości. Wobec braku takiej sieci w wielu osiedlach rozpowszechniły się urządzenia elektryczne, ponieważ sieć elektryczna jest zwykle wcześniej instalowana w terenie, niż gazowa. Wielość i rozmaitość urządzeń elektrycznych spowodowała, że do niektórych miejscowości w ogóle nie doprowadza się gazu. Wraz z rozwojem urządzeń elektrycznych nastąpił rozwój technologii piekarników. Po elektrycznych spiralach grzewczych pojawiły się płyty ceramiczne, które cieszą oko gładką powierzchnią, łatwą do utrzymania w czystości. Ich czas nagrzewania, a także wysoka temperatura nagrzanej płyty nie satysfakcjonowały wielu. Dlatego wymyślono płyty indukcyjne, bezpieczniejsze w użytkowaniu, szczególnie przez rodziny z dziećmi. Płyty te nadal najczęściej mają po 4 oczka, ale są też większe modele.

Babeczkami lawendowymi częstowała w naszym Studio pani Ewelina Eliasz, która pod Oławą uprawia lawendę wąskolistną

Niektórzy narzekają też na płyty indukcyjne dlatego, że nie każdy garnek do nich pasuje – na spodzie musi znaleźć się odpowiednie oznakowanie, że naczynie nadaje się na płytę indukcyjną. Rozwiązaniem są dostępne w handlu płytki – tzw. adaptery na indukcję – które mają spód dostosowany do indukcji, więc na nich można ustawić dowolny garnek.

W czasie, gdy zmianom ulegała płyta górna kuchenki, z tych samych powodów zmieniał się też jej piekarnik – z gazowego na elektryczny. Obecnie popularne są też kuchenki z płytą gazową i piekarnikiem elektrycznym. Wynika to z tego, że wielu klientów nie chce używać elektrycznej płyty grzejnej i preferują „żywy ogień” z palników gazowych. Jest to kwestia przyzwyczajenia, a niektórzy twierdzą też, że smaku potraw.

Na szczęście wypieki w dobrym piekarniku są wolne od ryzyka, że wsiąkną w nie jakieś niepożądane zapachy… Zainspirowane przez panią Ewelinę Eliasz, która odwiedziła nas w naszym Studio w ramach spotkania zorganizowanego przez kooperatywę Slow Food Dolny Śląsk, upiekłyśmy ostatnio babeczki lawendowe. Jaki był przepis? Bardzo prosty:

2 jajka, 1,5 szkl. mąki orkiszowej białej, ok. 3/4 szkl. zsiadłego mleka (ew. jogurtu naturalnego), 0,5 szkl. cukru, 0,5 szkl. naturalnego (100%, nie z koncentratu) soku jabłkowego bezcukrowego, szczypta soli, 2 łyżeczki suszonego kwiatu lawendy wąskolistnej, 1,5 łyż. sody oczyszczonej bez przeciwzbrylaczy, 2 łyżki oleju słonecznikowego do pieczenia. Polewa: pół tabliczki gorzkiej czekolady i ok. 0,25 szkl. mleka.

Ubijamy na sztywno pianę z jajek z solą, dodajemy pozostałe składniki (opórcz odrobiny kwiatów, które pozostawiamy do dekoracji) i delikatnie mieszamy ciasto. Wkładamy je do papierowych foremek na babeczki zapełniając tylko w 2/3 wysokości. Wstawiamy blaszkę z babeczkami do piekarnika (180C) na 20 minut. Wyciągamy delikatnie z piekarnika i… gotowe! Jeśli chcemy wykończyć babeczki polewą, to w garnuszku rozpuszczamy w ciepłym mleku troszkę gorzkiej czekolady i gęstą mieszaniną polewamy babeczki oraz posypujemy kwiatami lawendy. Pyszności!

Piekarnik podniesiony w zabudowie kuchennej / Studio Artecubo Wrocław

Wróćmy jeszcze na zakończenie do usytuowania piekarników… Jak to się stało, że dziś mamy piekarniki wysoko nad podłogą kuchni? O tym czytajcie dalej tutaj.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Facebook