Kuchenne powroty do przeszłości - cz. 3 - Artecubo

Kuchenne powroty do przeszłości – cz. 3

10 listopada, 2018

Jak często siadacie w domu na rozmaitych meblach? Ich wygoda i wygląd są ważne, prawda? Jeśli porównamy dawne siedziska z dzisiejszymi, okaże się, że sposób korzystania z przestrzeni mieszkalnej niewiele się zmienił, ale ich forma i surowce – bardzo!

W poprzednim odcinku „Kuchennych powrotów do przeszłości” opowiedzieliśmy o ryczkach – małych, niskich taborecikach, na których siedziało się czasem przy stole. A gdzie stół? Stołu nie było wcale. Bo i po co? Bo i za co?

Oprócz ryczki ważnym meblem w chałupie była ławka. Nie taka z oparciem, jaką wyobrażamy sobie współcześnie, ale zwykła, prosta ławka: deska i cztery lub trzy nogi. W najuboższych chałupach ławka taka była wykonana z jednego kawałka drewna wraz z fragmentami gałęzi. Było to najprostszy i jednocześnie najbardziej chyba wielofunkcyjny mebel, dlatego znajdziecie go w każdym muzeum etnograficznym prezentującym dawne wiejskie domostwa. Ławka nie służyła ona za stół, była przede wszystkim siedziskiem. Wiejskie ławki były niejako 1,5-osobowe – na dwie szczupłe albo na jedną przysadzistą personę. Ich długość wynosiła ok. 60 cm – to szerokość typowej, współczesnej pralki. Krzesło byłoby w wiejskiej chacie bezużyteczne i długo go tam nie stosowano, to wymysł z zamożnych sfer – stosowali je już starożytni, a potem średniowieczne rycerstwo i późniejsi.

W chłopskiej chacie ławka była o wiele bardziej użyteczna. Można było na niej usiąść z miską ziemniaków do obrania, jeśli akurat nie stawiano jej na ryczce. Można było ubijać masło siedząc na ławce przy maselnicy. Można było też przysiąść wokół niej na ryczkach, zydlach i innych stołkach. Wówczas stawała się stołem, na którym stawiano wielką michę kartofli. W niej domownicy zatapiali swe drewniane łychy. W XIX w. stoły były już nieodzownym elementem wyposażenia chłopskich domów, ale tych zamożniejszych, kmiecych – najczęściej na terenie Wielkopolski i Dolnego Śląska, gdzie nieomal wszystkie domy były murowane. Na Lubelszczyźnie lub Podlasiu w drewnianych chatach nadal trwały zydelki, stołki i ławki. Gdzie i jak spożywano posiłki? W pozycji mocno pochylonej, niewygodnie, niezdrowo… Jak bardzo ten sposób jedzenia różnił się od współczesnego!

W czasie posiłku decha ławki zamieniała się zatem w blat. Dla talerzy? Nie, dla jednej, glinianej miski. Czy w takim razie chłopska rodzina, złożona np. z 6 osób, zasiadała więc na 6 różnych stołkach wokół jednej ławki? Trudno pomieścić się w takiej grupie wokół tak małego mebla. Jak wspomnieliśmy w poprzednim odcinku, nie wszyscy siadali „do stołu”. Małe dzieci jadły oddzielnie. W wielodzietnej, wiejskiej rodzinie najczęściej więc 3-4 osoby siedziały razem przy jednej misce: rodzice i najstarsze dziecko/dzieci. Maluchy i starszyzna jadły i siedziały/leżały koło pieca – pasowały tutaj swym przejściowym charakterem, jako istoty połowicznie w zaświatach: dzieci niedługo po narodzinach, a seniorzy niedługo przed śmiercią. Z resztą siedzenie na ryczkach byłoby dla starszych ludzi bardzo niewygodne.

Jaki posiłek jedzono w ten sposób? Opowiemy o tym w jednym z kolejnych odcinków naszej kuchennej opowieści. Tymczasem zwróćcie uwagę na naczynia w naszym studio. Można u nas zamówić również te drobne, lecz ważne elementy wyposażenia wnętrza kuchennego lub jadalni. Garnki mosiężne lub miedziane, a także szklane patery i ceramiczne dzbany. Projektując dla Was Wasze wnętrza dobieramy je stosownie do wystroju całego mieszkania lub domu, ale… przydaje się czasem jakiś akcent w postaci przedmiotu „z innej planety”, który w zestawieniu z nowoczesną kuchnią stanowi wspaniałą kompozycję.

Facebook